newsletter
Chcesz na bieżąco otrzymywać informacje o odbywających się projektach i nadchodzących wydarzeniach?
Prześlij nam swój adres mailowy.
design
MICHAŁ STEFANOWSKI
WZORNICTWO POLSKIE PO ROKU 2000
Gdyby za granicą zadać pytanie "czy Polskę kojarzy się z designem" odpowiedź brzmiałaby zapewne: "nie". Mimo to byłoby zjawiskiem bardzo dziwnym, gdyby w kraju, w którym dynamicznie rozwija się gospodarka, nie rozwijało się również wzornictwo. Interesujące rzeczy działy się w Polsce od dawna, o czym świadczą sukcesy na światowych wystawach paryskich w dwudziestoleciu międzywojennym, czy nowatorskie projekty z lat 60-tych XX wieku. W okresie PRL-u, w państwie o scentralizowanej gospodarce, wzornictwo nie odgrywało szczególnej roli, ale istniał system, w którym mogło funkcjonować. W przemyśle działały komórki projektowe, Instytut Wzornictwa Przemysłowego, stworzono szkolnictwo wyższe na przyzwoitym poziomie.
Po roku 2000 powstało wiele pozarządowych inicjatyw, które miały wpływ na zdecydowane polepszenie się sytuacji designu w Polsce. Pustkę po zlikwidowanym magazynie „Projekt” wypełniło środowisko krakowskich projektantów, którzy stworzyli pierwszy profesjonalny kwartalnik o projektowaniu „2+3D”. Inne niezależne grupy projektantów zaangażowały się w organizację wystaw polskiego designu w kraju i za granicą. W latach 2003-2006 prezentacje polskiego wzornictwa odbyły się m.in. w Saint- Étienne, we Frankfurcie i w Budapeszcie. Aktywnego wsparcia wielu przedsięwzięciom związanym z wzornictwem udzielił – odpowiadający za promocję polskiej kultury za granicą – Instytut Adama Mickiewicza. Współorganizował dwie prezentacje na Biennale Projektowania w Saint-Étienne, a także był partnerem zorganizowanej przez fundację ProDesign kompleksowej wystawy polskiego wzornictwa „Design PL” oraz konferencji „Wzornictwo – kultura i gospodarka” (Warszawa, 2006). Podczas tej konferencji nawiązano dialog między środowiskiem projektantów i przedstawicielami rządu, a istotną rolę w tych działaniach odegrało Stowarzyszenie Projektantów Form Przemysłowych. W 2005 swoją działalność rozpoczął Śląski Zamek Sztuki i Przedsiębiorczości w Cieszynie – Regionalne Centrum Wzornictwa utworzone przez władze miasta. Mimo innych założeń i lokalizacji na rubieżach, w ciągu dwóch lat pełnił on właściwie rolę krajowego centrum wzornictwa. To właśnie tam miały miejsce ważne prezentacje ostatnich osiągnięć polskich szkół designu (7 ASP, 1 Politechniki i kilku szkół prywatnych), które bez kompleksów prowadzą wymianę z uczelniami zagranicznymi i współpracują z ważnymi przedsiębiorstwami, takimi jak: IKEA, NOKIA, Volkswagen czy Hans Grohe. Studenci i absolwenci polskich uczelni są laureatami prestiżowych międzynarodowych konkursów, m.in.: BraunPrize, Marksman Design Award a także licznych konkursów japońskich.
Z każdym rokiem coraz więcej polskich przedsiębiorstw skutecznie konkuruje na rynku krajowym i rynkach zagranicznych. Dobrym przykładem jest tu branża meblarska. Mało kto ma świadomość, że Polska jest jednym z wiodących producentów mebli na świecie. Coraz więcej firm ściśle współpracuje z projektantami, a niektóre z nich, takie jak Noti czy Oggi, w oparciu o wzornictwo budują swój wizerunek. Najczęściej spotykanymi nazwiskami wśród projektantów mebli są: Tomasz Augustyniak – współpracujący z firmami: Com 40, Mikomax i ProfiM; Piotr Kuchciński – projektujący dla Balmy i Noti, czy Tomasz Rygalik, Renata Kalarus i Mikołaj Wierszyłłowski, których projekty realizuje m.in. Iker. W ciągu kilku ostatnich lat Polska stała się również poważnym producentem środków transportu: pociągów, autobusów i tramwajów. Projektanci pracujący dla tej branży to Tomasz Rudkiewicz – NC Art, Marek Adamczewski – Marad, oraz wrocławski zespół Włodzimierza Dolatowskiego, Agaty Danielak-Kujdy i Jana Kukuły. Silną marką są także polscy producenci jachtów i małych samolotów. Innymi obiecującymi dla polskiego wzornictwa obszarami są m.in.: przemysł rowerowy, artykuły gospodarstwa domowego oraz produkowany seryjnie sprzęt specjalistyczny. Przykładem mogą być projekty urządzeń pomiarowych wykonane przez Daniela Zielińskiego oraz modele maszyn autorstwa Andrzeja Sobasia. Na współpracę z polskimi projektantami otwierają się firmy zagraniczne obecne na polskim rynku. W oparciu o polskie projekty produkowane są m.in. termoregulatory Danfoss i elementy autobusów Volvo.
Niektórzy projektanci młodszego pokolenia postanowili wziąć sprawy całkowicie w swoje ręce i sami uruchomili produkcję własnych projektów. Do tej grupy należy m.in. grupa Puff-Buff, której pneumatyczne lampy sprzedawane są w wielu krajach Europy i świata – dotarły nawet do Nowej Zelandii. Obok projektantów pracujących dla przemysłu pojawiają się twórcy, którzy działają na pograniczu designu, rzemiosła i sztuki. Należy do nich m.in. projektant ceramiki Marek Cecuła, który łaczy wszystkie wymienione gatunki.
Młode zespoły, takie jak: Beza, Gogo, czy Lapolka wygrywają konkursy i prezentują autorskie pomysły na prestiżowych światowych imprezach, m.in. na targach we Frankfurcie, w Kolonii czy Stuttgarcie. Na pograniczu designu działa Bartosz Mucha, którego wirtualno-realny internetowy sklep „Poor Design” jest ironicznym komentarzem do naszej rzeczywistości i cywilizacji konsumpcyjnej.
Wydarzenia z ostatnich lat sprawiły, że klimat wokół wzornictwa w Polsce staje się coraz bardziej przyjazny. Zmienia się świadomość decydentów, czego wyrazem są zapisy w dokumentach rządowych uwzględniające rolę wzornictwa. Nowa dyrekcja Instytutu Wzornictwa Przemysłowego w Warszawie daje nadzieję na odrodzenie tej instytucji oraz konkretne i efektywne działania. Niezwykle aktywne i modelowo działające Regionalne Centrum Designu w Śląskim Zamku Sztuki i Przedsiębiorczości w Cieszynie stało się wzorem dla innych miast, takich jak Kielce czy Wrocław, które przygotowują się do powołania podobnych placówek. Uczelnie aktywnie uczestniczą w wymianie międzynarodowej i coraz lepiej radzą sobie w zdobywaniu grantów na wzornictwo. Są już także pomysły na kolejne wystawy polskiego designu w kraju i za granicą. Wzornictwo polskie wydaje się mieć wciąż bardzo duży potencjał i wiele wskazuje na to, że będzie on coraz lepiej wykorzystywany.
